poniedziałek, 12 lutego 2018

Między Młotem a Kowadłem... - Grish z fat lazy painter.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Grish, który od stycznia 2014 roku prowadzi blog fat lazy painter.


Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:




Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Grisha teledysk.


Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.


Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Grish: Było to w roku 2003, zimą. Kumpel zainteresował mnie gazetkami deAgostini z modelami LotRa i tak ruszyła lawina.
Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Grish: Pierwszy post pojawił się na blogu 14 stycznia 2014 roku. Chciałem podzielić się ze światem moimi pracami oraz czasem pomysłami.
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Grish: Zdecydowałem się na blogspot ze względu na stosunkowo łatwą obsługę. Wordpress zupełnie do nie nie zagadał.

Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Grish: Fatlazypainter odzwierciedla moje podejście do tego hobby: jestem gruby i leniwy, ale z całych sił staram się być malarzem (najczęściej jak to możliwe).
Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Grish: Po wrzuceniu posta sprawdzam licznik i kilka razy dziennie. Interesuje mnie liczba odwiedzin oraz pozostawione komentarze. To motywuje jak diabli. Popularność oczywiście ma znaczenie, ale moja ostatnia "aktywność" na blogu jest tak znikoma, że nie sposób pisać o jakiejkolwiek promocji.

Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Grish: Staram się, ale z różnych skutkiem niestety.
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Grish: Diabelnie cieszy mnie poziom komentarzy w naszym małym kotle hobbystycznym. Jest on naprawdę na wysokim poziomie. Cieszy to, zważywszy na sfery blogowania niezwiązane z grami bitewnymi, gdzie po przeczytaniu kilku komentarzy mam ochotę wyjąć sobie oczy widelcem.
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Grish: Chyba nie, bo nie pamiętam takiego.

Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Grish: Mam ich kilka, natomiast interesujące posty wyławiam z ogłoszenia na Bitewnych Wrotach. Jednak bardziej interesuje mnie treść niż osoba wrzucająca content (przy całej mojej sympatii dla nich).
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Grish: Ostatnio przeprowadziłem się do większego mieszkania, gdzie zostało wydzielone miejsce na warsztat. Mam zamiar urządzić sobie tam man`s cave z prawdziwego zdarzenia: biurkiem narożnym, odpowiednim oświetleniem, miejscem do obróbki modeli, zabawy z aerografem i standardowego malowania. Do tej pory malowałem na powierzchni około 0,7 m2 w kuchni, zatem będzie to wrażenie przesiadki z Wartburga do Mustanga.

Masz już pomysł na biurko, oświetlenie, organizery? Będziesz korzystał z gotowych rozwiązań proponowanych na przykład przez HobbyZone.pl czy masz inny koncept na zagospodarowanie przestrzeni warsztatu?
Grish: Oczywiście bazą będzie biurko, najprostsze z możliwych, bez pleców i bocznych ścian pod blatem. Zależy mi bowiem na jak najłatwiejszym sprzątaniu przestrzeni roboczej. Na blacie planuję rozstawić stojaki i organizery na farby i inne materiały. Nie wiem, czy będę korzystał z produktów oficjalnych firm, ponieważ na rynku jest wielu "wolnych strzelców", u których można za często mniejsze pieniądze samemu zaprojektować stojak z odpowiadającymi otworami i ich ilością. Chcę, aby na biurku było miejsce na komorę wentylacyjną do malowania aerografem. Obok stojak na aerograf, a pod blatem kompresor. Szczytem marzeń byłoby miejsce na namiot bezcieniowy do fotografowania modeli. W tym całym ambarasie powinno się znaleźć miejsce na monitor, ponieważ rozważam powrót do komputera stacjonarnego. Obok biurka koniecznie gablota ekspozycyjna. To z grubsza wszystko.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Grish: Lubię eksperymenty z różnymi producentami, chociaż kiedyś za pounkt honoru postawiłem sobie posiadanie całej palety jednego producenta: P3 od Privateer Press. Kilka lat temu udało mi się to i jestem bardzo zadowolony z ich farb.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Grish: Kolejność: kolekcjoner, modelarz, gracz.
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Grish: Oglądam tony materiałów w internecie: filmy, zdjęcia modeli, wymieniam się myślami z innymi modelarzami. Obserwuje również naturę, jak tam gra światło, barwa, wpływ warunków atmosferycznych na różne powierzchnie. Im więcej jednak poznaję, tym bardziej czuję się mały jeśli chodzi o umiejętności modelarskie.

Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Grish: Przeważnie po pomalowaniu modelu nie mam ochoty do niego wracać. Staram się włożyć weń maksymalnie dużo pracy i serca, aby być w miarę zadowolony z efektu. Poza tym jak rasowy modelarz mam zaczęte kilkanaście projektów (których pewnie nigdy nie skończę), zatem wracanie do czegokolwiek nie wchodzi w grę.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Grish: Space Hulkowych termosów z najnowszej edycji. Jakoś mi nie szli i ich skończenie była drogą przez mękę.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Grish: W mojej stercie wstydu jest od groma modeli, przeróżnych producentów. Przeważnie są to modele metalowe, ale dobrym plastikiem oraz żywicą nie gardzę. Podczas doboru modeli kieruję się wizualną spójnością wyglądu z resztą wchodzącą w skład grupy/drużyny/armii. To dla mnie bardzo ważne. Nie wiem ile godzin poszło na poszukiwania tego jednego modelu, który będzie kompatybilny. Faktem jest, że sprawia mi to mnóstwo frajdy, aby wyszukać taką figurkę, znaleźć porównanie wielkości i skali z już posiadanymi, dopaść ją w sprzedaży (co czasem jest ekstremalnie trudne) i na końcu pozyskać.

Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Grish: Moje zainteresowania wędrują w kierunku metalowych modeli, które często nie są już produkowane. Siłą rzeczy pozostaje rynek wtórny: portale aukcyjne, ogłoszeniowe oraz grupy dyskusyjne, również zagraniczne.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system?
Grish: Ponury świat niebezpiecznych przygód oraz średniowiecze. Czasem wracam do czterdziestego millennium w którym istnieje tylko wojna.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Grish: Chyba nic takiego nie ma, na co szczególnie poluję. Natomiast cieszy mnie, gdy podczas czesania internetu trafiam na coś interesującego w "ludzkich pieniądzach". Wychodzę bowiem z założenia, że w czasach obecnej komunikacji globalnej do zdobycia jest niemal każdy model, pozostaje kwestia ceny.
W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Grish: Obecnie nie ma takiej gry. Na szczęście do interesujących mnie systemów gracze są i to się na razie chyba nie zmieni. Szkoda jedynie, że obecnie w mojej okolicy niewielu jest graczy systemu SAGA.

W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Grish: Dopóki na pokutę nie zadają Wh40k 7ed - śpię spokojnie.
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Grish: Bardzo w porządku. Niemal z żywym zainteresowaniem. Udało mi się wyjaśnić już na samym początku, że to nie do końca "gra w chłopki", a ciut więcej. Szczery uśmiech wciąż wzbudza we mnie zaskoczenie ludzi nieobeznanych z modelarstwem nad wymalowanymi źrenicami na 28mm-owym modelu.

Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Grish: Tak, staram się brać udział w organizowanych dwa razy do roku turniejach Warheim FS. Oprócz tego lubię pojechać na targi modelarskie do Bytomia, chociaż niestety jako widz. Może kiedyś jako uczestnik.
Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Grish: Organizacja warsztatu i powrót do czynnego malowania.
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Grish: Opanowanie sztuki malowania aerografem oraz marsz w kierunku realizmu modelarskiego.

Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Grish: Uniwersum Mitów Cthulhu.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Grish: Niestety czas nie pozwala mi na inne aktywności, ale bardzo chciałbym nauczyć się posługiwać łukiem oraz sprawić sobie przyzwoity teleskop. Korci mnie też LEGO.
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!


Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?

niedziela, 11 lutego 2018

Ogłoszenie: 1% podatku dla Julka.

Dziś na Wrota - polska sieć blogów bitewnych oddajemy głos Krzysztofowi z Dust Brothers. Szanowne państwo-draństwo płacące podatki zapozna się z treścią wpisu poniżej.


Julek jest młodym, 16-letnim facetem, mającym Zespół Aspergera (całościowe zaburzenie rozwoju ze spektrum autyzmu).

Jest fanem Internetu, gra i rozmawia ze znajomymi, chociaż w kontaktach bezpośrednich nie radzi sobie z rozpoznawaniem emocji i intencji innych.

Dzięki wielkiemu wysiłkowi i pracy Julek powoli przełamuje kolejne bariery. Lubi rower, fascynuje go kosmos, coraz bardziej rozwija się w dziedzinach związanych z komputerami i informatyką.

Ten rok, to również wyzwania związane z uczęszczaniem do nowej szkoły, technikum informatycznego. Pomimo ograniczeń w relacjach z otoczeniem stara się z całych sił współpracować z kolegami, uczyć się z nimi w jednej klasie.

Jednak cały czas potrzebuje ciągłej opieki psychologicznej, terapii farmakologicznej oraz codziennej pracy terapeutycznej.

Julek w każdym miesiącu bierze udział w wielu zajęciach terapeutycznych i rehabilitacyjnych:
  • Indywidualna terapia pedagogiczna i psychologiczna,
  • Socjoterapia oraz trening umiejętności społecznych,
  • W okresach wakacyjnych uczestniczy regularnie w obozach i turnusach terapeutycznych,
Jest cały czas pod opieką zespołu lekarskiego (neurolog, neuropsycholog i psychiatra), co wiąże się z konsultacjami kilka razy w miesiącu.

Środki z 1% wykorzystujemy w następujący sposób:
  • pokrywanie kosztów pełnopłatnych, nierefundowanych zajęć terapeutycznych i rehabilitacyjnych,
  • pokrywanie kosztów konsultacji lekarskich i finansowanie odpłatnych badań lekarskich,
  • zakup leków niezbędnych do prowadzenia leczenia farmakologicznego,
  • finansowania pobytu Julka na obozach wypoczynkowo-rehabilitacyjnych,
  • podniesienie efektywności terapii poprzez zakup sprzętów i urządzeń wspomagających integrację w różnych aspektach życia.
Każda wpłata będzie wielkim wsparciem i za każdą będziemy bardzo wdzięczni!
Beata i Krzysztof
Rodzice


JAK PRZEKAZAĆ 1%
Aby przekazać 1% podatku, wystarczy wpisać w rozliczeniu rocznym podatkowym PIT (28, 36, 36L, 37, 38), w rubryce J „Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego (OPP)”, KRS: 0000037904 , a w rubryce K „Informacje uzupełniające”: 20092 KACZURBA JULIUSZ.

Szanowni Darczyńcy, prosimy również o wyrażenie zgody w formularzu PIT na przekazanie swoich danych Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” – dzięki temu będziemy wiedzieli, kto udzielił wsparcia Julkowi. Dane adresowe i kontaktowe: Beata i  Krzysztof Kaczurba, 03-154 Warszawa, ul. Łąkowa 38b, tel: 502201036, email: krzysztof.kaczurba@gmail.com.

środa, 31 stycznia 2018

Podsumowanie XLI edycji Figurkowego Karnawału Blogowego.

 Czas biegnie nieubłaganie, styczeń 2018 r. minął, a wraz z nim zakończyła się #41 edycja Figurkowego Karnawału Blogowego, której motywem przewodnim był "Skarb!".
Temat, jak mi się wydaje, był - jak zresztą w wielu poprzednich edycjach - dość "pojemny" treściowo i mógł być w mojej ocenie interpretowany na różne sposoby, niekoniecznie tylko jako ikoniczna skrzynia z kosztownościami, do której prowadzi zaszyfrowana mapa...
Jak do tematu podeszli uczestnicy, jakie prace wykonali i opublikowali?
Tego dowiecie się w rozwinięciu posta.



1) Pierwszą osobą, która w pięknym stylu zgłosiła swoją pracę, był QC z bloga "DansE MacabrE", który zaprezentował, dokładnie 13 dnia 13 miesiąca o godzinie 13 minut 13 (Horned Rat approved!) skaveńską Postać Dramatu do Warheim FS o nazwie "Arca Chaotis" - dowód na to, że skarb dla różnych ras Starego Świata może oznaczać co innego - dla skavenów skarbem jest niewątpliwie spaczeń. Warto wspomnieć, że praca QC obejmuje zarówno konwersję, jak i malowanie oraz zasady - wszystkie trzy w mojej ocenie bardzo udane.


2) Mateusz Jaworski z bloga "The Dark Oak" zaprezentował nam z kolei figurkę pirackiego Kapitana Czernobrodego z - a jakże! - skrzynią skarbów, gdyż - jak to ładnie Gervaz w jednym z komentarzy: "Kapitan bez skarbu to zwykły szyper!". Warto dodać, że w poście znajdziemy również mini-tutorial obrazkowy przedstawiający sposób na wykonanie skrzyni, z kolei w komentarzach pojawia się kilka interesujących linków do kolejnych tutoriali.



3) Potsiat z bloga "Gangs of Mordheim" pomalował figurkę ogra "skarbnika", konkretnie "Ogre Mercenary/Paymaster". Ów tęgi kafar trzyma pieczę nad dwiema skrzyniami ze skarbami i sądząc po jego aparycji oraz posturze pewnikiem tanio ich (oraz skóry) nie sprzeda!


4) Koyoth z bloga "Shadow Grey" zaprezentował nam mini-makietę, a właściwie znacznik przedstawiający drzewo, pod którym ukryto brylanty. Bardzo ciekawa praca i przyznam, że chciałbym sam takie drzewo w lesie znaleźć!



5) Krzysztof z bloga "Dust Brothers" udowodnił, że skarb to niekoniecznie złoto, klejnoty, czy nawet spaczeń; dostrzegł on mianowicie skarb w kubku kawy w ręku żołnierza na froncie... a kawa bez świeżego mleka się nie obejdzie, co czyni  krówki Moo! i Joo! bohaterkami jego posta!



6) Grobocop88 z bloga "Wrota Drachenwaldu" ukazał nam "złoto", ale nie byle jaki  metal "Aurum" rodem z amber goldów, a "szare złoto gier bitewnych", jakim dla chyba każdego szanującego się kolekcjonera figurek do gier bitewnych są "bitsy"!



7) Anolecrab z bloga "Krypta Królów" zaprezentował zestaw skrzyń ze skarbami (oraz kolumn podtrzymujących sklepienie w podziemiach, gdzie owe skarby są ukryte) do gry "Massive Darkness".



8) Asterix z "Bloga Valadoru" zmajstrował na obecną edycję FKB znaczniki przedstawiające zakazane księgi, udowadniając, że skarbem może być też wiedza!




9) Gore Khan z bloga "Diariusz RPG" złożył i pomalował figurkę "Rolf von Stütze - PodSKARBi Wielkiego Księcia Ostlandu Halsa von Tassenincka" - czarny sen poddanych Księcia, zwłaszcza tych zadłużonych. Oby sprawował się dobrze na polu bitwy Warheim FS!



10) Luca Lagao z bloga "Gorzej się nie da..." zadał kłam nazwie swojego bloga, prezentując nam piękną dioramę ze skarbem oraz goblińskim kapitanem piratów pt. "Don't touch the treasure!"!



11) Viluir z bloga "Rzuć 90k6!" w debiutanckim wpisie zaprezentowała zestaw znaczników przedstawiających skarby - tym razem rzekłbym, że skarby natury (minerały i złote samorodki).



12) Maniex z bloga "Maniexite" opublikował z kolei zdjęcia swoich poprzednich prac nawiązujących do tematyki "skarbu" i trzeba przyznać, że jest tego trochę, jest na co popatrzeć!



13) Pepe z bloga "Fantasy w miniaturze" przedstawił nam natomiast swoje "największe skarby w kolekcji"! :)




14) I na koniec ja, Kapitan Hak z bloga "Hakostwo", zaprezentowałem Wam znacznik skarbu!



Wygląda na to, że to by było na tyle. Mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem - w razie czego piszcie, to dopiszę brakujące posty. :)


Niniejszym dziękuję raz jeszcze wszystkim uczestnikom za udział, aktywność i znakomite karnawałowe prace! :)


Spieszę też poinformować, iż kolejną, czterdziestą drugą już edycję Figurkowego Karnawału Blogowego poprowadzi Potsiat z bloga "Gangs of Mordheim"!

sobota, 27 stycznia 2018

Umarł Król...

Dobry!

Jak zapewne szanowne państwo-draństwo zauważyło Maniex wraz ze swoim serwitorem abdykował z funkcji kronikarza na Wrota - polska sieć blogów bitewnych i zaprzestał publikowania podsumowań tygodnia

W związku z powyższym nie pozostaje mi nic innego, jak ogłosić nabór na owe stanowisko. Gdyby ktoś z szanownych wyWrotowców miał za dużo wolnego czasu i chciał zmarnować trochę życia na mało wdzięczną pracę to swoje zgłoszenie może wysłać na adres quidamcorvus @ poczta . fm.

W zamian nie oferujemy nic poza wątpliwą sławą i niemal pewnymi pretensjami!


Pzdr!
qc


poniedziałek, 22 stycznia 2018

Między Młotem a Kowadłem... - Dwalthrim z Kuźnia Dwalthrima.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Dwalthrim, który od listopada 2017 roku prowadzi blog Kuźnia Dwalthrima.


Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:



Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Dwalthrima teledysk.


Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Dlaczego Beastie Boys i (You gotta) Fight for you right (To party)?
Dwalthrim: Zdecydowałem się akurat na  Beastie Boysów ponieważ kojarzą mi się oni razem z kilkoma innymi zespołami pokroju Rage Against The Machine, Dog Eat Dog czy Cypress Hill z czasami gdy zaczynałem przygodę z malowaniem figurek oraz pierwszymi imprezami oczywiście. ;) Życie było prostsze: szedłeś na długo wyczekiwany koncert ulubionego zespołu, na którym polatałeś na "body surfingu", przybiłeś piątkę z basistą, złapałeś naklejkę rzuconą ze sceny i wracając do domu byleś najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi! :D A następnego dnia trochę umordowany, pielęgnując wspomnienia  poprzedniego wieczora siadało się do malowania figurek. :) Wybierając akurat ten teledysk zdałem sobie sprawę, że ma on w naszym hobby podwójny wydźwięk. Pierwszy jest oczywisty - niezmienna od pokoleń walka za młodu z rodzicami o puszczenie cię na imprezę/koncert etc. Drugi wyłapałem dopiero teraz wracając po latach do tego klipu - nieustanna walka z życiem i zadaniami zeń wynikającymi, aby wyszarpać trochę wolnego "imprezowego czasu", który można by spożytkować hobbystycznie. Nie mówiąc już o mini bataliach toczonych o tego typu czas z naszymi żonami i partnerkami, przez który większość z nas przechodzi, ale ten temat może pomińmy... :P
Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Dwalthrim: Z figurkami zetknąłem się około roku 1995-6.
Pamiętasz w jakich to było okolicznościach? Możesz opowiedzieć coś więcej?
Dwalthrim: To było w liceum w Podkowie Leśnej. Graliśmy dużo w Warhammera RPG i płynnie przeszliśmy z niego na figurki. Najpierw każdy chciał mieć figurkę swojej postaci, a potem to już było z górki. ;) Kolega Tomek zbierał Orki i Gobliny i potrzebował oponenta. Skuszony wizją epickich bitew i odzyskiwania upadłych twierdz starej rasy dałem się dość szybko namówić. Tak zacząłem zbierać Krasnoludy i tak to moje całe hobby się zaczęło… W ogóle było śmiesznie, nauczyciele nie mieli pojęcia co my wyprawiamy więc posypały się oskarżenia o satanizm, czarne msze i kult małych bożków… :D

Bloga prowadzisz od dwóch miesięcy, a wyWrotowcy już domagają się wywiadu z Tobą? Co skłoniło Cię do założenia bloga? I czemu tak późno?
Dwalthrim: Od jakiegoś czasu trudno było mi wygospodarować czas na hobby, a wiedziałem, że zbliżająca się z nowym rokiem rola ojca spowoduje, iż będę miał przez pewien okres tego czasu jeszcze mniej. Postanowiłem ulec namowom niejakiego Kapitana Haka (który od dosyć dawna namawiał mnie do założenia bloga) i narzucić sobie pewien rygor, aby przed "wejściem w nowe buty" i zostaniem Tatą pokończyć jak najwięcej projektów.
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Dwalthrim: Jest połączona z gmailem i wszystkimi jego gałęziami.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Dwalthrim: Początkowo pod tą nazwą prezentowałem wszystkie swoje działania około-hobbystyczne na stronie naszego klubu Dębowa Tarcza. Nazwa bloga tam wzięła początek i przyszła samoistnie. Jestem miłośnikiem krasnoludów, a one jak wiadomo świetnie czują się w swoich kuźniach.

Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Dwalthrim: Parę razy w tygodniu pewnie zerknę. Jak wrzucę posta, który ma szansę zainteresować i ewentualnie zainspirować innych to dziele się nim ze światem poprzez liczne grupy na Facebooku.
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
Dwalthrim: Co do charakteru bloga to nie zastanawiałem się nad nim wcześniej, tak jak już wspomniałem ma on dla mnie przede wszystkim spełniać rolę motywującą, żebym stale coś działał, dłubał i malował. Ale z punktu widzenia tego co już opublikowałem to faktycznie najbliżej tej mojej krasnoludzkiej kuźni do bloga o charakterze kronikarskim. Na blogu będę miał dwa główne cykle: figurkowy i makietowy. Każdy z nich można podzielić na dwa mniejsze.  W Figurkach będą to konwersje/wip-y oraz figurki już pomalowane. W makietach będzie/jest cykle o renowacji/tuningu starych makiet,  a z czasem pojawi się zapewne też drugi o robieniu makiet od podstaw. Nie wykluczam również publikacji prostych tutoriali na patencie.
Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Dwalthrim: Staram się wyłapywać co ciekawsze wpisy z blogosfery, więc wychodzi na to że ją przeglądam. Jeśli coś mnie zainteresuje i zainspiruje czy chcę oddać szacunek pracy włożonej w dany projekt lub pobawić się w wujka dobrą radę to zostawiam komentarz.

Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Dwalthrim: Poziom jest dobry i motywujący do pracy. Fajnie że można liczyć na konstruktywne uwagi.
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Dwalthrim: Jestem blogerem Świeżakiem, wiec póki co jeszcze nie.
Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Dwalthrim: HakostwoDwarfCryptGangs of Mordheim, blogi Maniexa i QC.

Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Dwalthrim: Bardzo różnie. Czasem może to być cały dzień, czasem kwadrans. Nie mam reguły - pracuje z doskoku wtedy kiedy mogę. Mam warsztat makietowy u w domu rodzinnym w Komorowie. Nad warsztacikiem figurkowym z prawdziwego zdarzenia dopiero będę pracował.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Dwalthrim: Dominują produkty jednej firmy - GW ale eksploruje i eksperymentuje z innymi firmami.
Znalazłeś już jakieś ciekawe produkty innych firm, których nie ma w ofercie GW?
Dwalthrim: Takich produktów jest całe multum, GW nie jest jakaś wyrocznią.
W dziedzinie modelarskiej ich głównym konkurentem na rynku obecnie jest chyba Army Painter. Maja bardzo ciekawa ofertę chociażby pilniczków do obróbki figurek o przeróżnych kształtach i kątach. Nie wspominając już o  shadeach a la bejca, czy wskaźnikach laserowych do gry. Z farbek wszyscy pieją z zachwytu nad paletą Vallejo, których jeszcze nie miałem okazji testować. Po prostu moja oldschoolowa paleta farbek GW ma się całkiem dobrze. Prędzej czy później pewnie sięgnę po, którąś z farbkę Vallejo, chociażby z czystej ciekawości. Póki co nie mam takiej potrzeby. Generalnie nie przywiązuje jakiejś strasznej wagi do firmy. Gdy czegoś potrzebuję do warsztatu to zaczynam tego szukać w necie. Pierwszy lepszy przykład - niedawny zakup (nie pamiętam już jakiej firmy): kulki nierdzewne do mieszania farb.

Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Dwalthrim: Modelarzem i zaraz potem graczem.
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Dwalthrim: Kieruje się wyobraźnia i obrazami zapamiętanymi z książek, filmów oraz prac bardziej doświadczonych internautów.
Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Dwalthrim: Josefa Bugmana.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Dwalthrim: Skinków od Lizardmenów.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Dwalthrim: Trudne pytanie nigdy ich nie liczyłem, ale na pewno ponad sto, może pod 200... Dużo firm się pojawia i proponuje odlewy na coraz większym poziomie. Ostatnimi czasy bardzo dobre wrażenie zrobiły na mnie produkty Russian Alternative i Avatars of War.

Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Dwalthrim: W lokalnych pruszkowskich sklepach, lub w necie na Allegro czy Facebooku.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system?
Dwalthrim: Warhammer oraz XVII w.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Dwalthrim: Niewydanego Jestera do Mordheim.

W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Dwalthrim: Z chęcią zagrał bym ponownie w RPG i skrzyknął starą drużynę na szlak. Ciężki temat żeby zgrać tak wszystkich na raz.
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Dwalthrim: Nie ma takiej gry.
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Dwalthrim: Wspierają mnie, doradzają, a nawet tolerują. ;).

Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Dwalthrim: Jeśli mam czas to chętnie biorę udział we wszelkich tego typu wydarzeniach. Bardzo dobrze wspominam turnieje Mordheim i przyjacielską atmosferę z nimi związaną.
Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Dwalthrim: Dokończyć projekt Frostgrave'owy.
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Dwalthrim: W swoimi warsztaciku malarskim z pomalowaną większością band do Mordheim, a najlepiej wszystkimi.

Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Dwalthrim: Cykl Raymonda Feista o Midkemii.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Dwalthrim: Interesuje się kulturą i muzyką reggae, kolejką WKD, sportami ekstremalnymi i historią.
Findar z Diariusza RPG przygotował dla Ciebie pytanie: Jak udaje ci się wygospodarować czas na hobby?
Dwalthrim: Mam taki system pracy, że suma summarum pracuje 1/2 miesiąca i drugie 1/2 teoretycznie mam wolne. Wiadomo, że zawsze wypadają jakieś bieżące życiowe sprawy, więc jeśli tylko uda mi się z nimi obrobić to wygospodarowany czas przeznaczam na hobby.

Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Dwalthrim: Jaki jest Twój dream-project, który marzysz w przyszłości zrealizować.
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
DwalthrimMisio z Bitewnego Zgiełku.
A może chcesz napisać jeszcze coś od siebie?
Dwalthrim: #Love_peace_unity #oldschool_rules #Free_Tibet & #Punkssnotdead madafaka!. :D
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?